wtorek, 2 października 2012

Autumn. /Come back







Nie wiem czy jest sens opisywać czemu przerwałam prowadzenie bloga. Miałam swoje powody i tyle. Trochę się wypaliłam, trochę nie miałam czasu.. Najważniejsze jest chyba jednak to, że wracam, bo jednak nie umiem bez tego żyć.

Co u mnie ? Nowe liceum, nowi znajomi i zupełnie inne życie. Uwielbiam tą szkołę, tych cudownych ludzi .
Jesień 2012 wygląda zupełnie inaczej niż ją sobie wyobrażałam. Pozmieniało się dosłownie wszystko. To takie zaskakujące ile może się wydarzyć w ciągu miesiąca. Ile można stracić, ale również ile zyskać ( lecz podobno "im więcej rzeczy dotykają zmiany, tym więcej z nich zostaje takich samych" ).
O dziwo jakoś nie łapię tej całej 'jesiennej depresji' . Wręcz przeciwnie, jestem pełna energii, śmiechu i pozytywnego myślenia! Nie wiem co tak na mnie wpływa, bo zazwyczaj poddawałam się tej przygnębiającej aurze. Aczkolwiek nie marudzę i cieszę się z tej optymistycznej postawy widząc rano tych wszystkich złych, przygnębionych ludzi, którzy narzekają, że zimno, że niewyspani i że, w ogóle to życie jest złe : )


Muszę się szczerze przyznać, że i mnie zauroczyło moro! No, może zauroczyło to złe określenie. Pozwoliło na miłą odmianę, o! Gdy codziennie wygląda się jak milusi kłębuszek (czyt. mój ulubiony strój ostatnio to długi, gruby sweter, legginsy, szalik i grube skarpetki) ciekawie jest postawić na trochę 'ostrzejszy' (lecz już nie tak cieplutki niestety)wygląd.

Jako, że dzisiaj tak piękna pogoda musiałyśmy z niej skorzystać i razem z dziewczynami udałyśmy się do Łazienek. Autorką zdjęć jest Agnieszka, która nie dość, że jest genialną osobą to przy tym naprawdę cudownym fotografem!

www.onesingleticket.blogspot.com

Zapraszam na jej bloga! Naprawdę warto tam zajrzeć. Ja jestem już regularnym gościem, ponieważ Czaja coraz to bardziej zauracza mnie klimatem swoich prac.
Bardzo cieszy mnie to, że wracam z ogromnym powerem i inspiracjami. Jako iż w tygodniu mam naprawdę bardzo mało czasu, więcej nowości będziecie znajdywać na FANPEGU bloga - TUTAJ . Także zapraszam, aby być na bieżąco!

Ten post jest czymś w rodzaju odświeżenia, prawdziwa praca zacznie się w weekend. Także mam nadzieję, że o mnie nie zapomnieliście . ;)


Z chęcią poodwiedzam Wasze blogi i zobacze co nowego, także śmiało podsyłajcie adresy.
Ja natomiast idę wreszcie poczytać ( Marquez – Miłość i inne demony) i może chociaż trochę się wyspać.

Xoxo.



wtorek, 19 czerwca 2012

lato,lato,lato!














Hej ho! Nie było mnie tydzień i przybywam do Was z porcją nowych zdjęć! I to jakich zdjęć.. Śmiem twierdzić, że jak dotąd najlepszych na blogu. A Wy jak sądzicie ? : ) Troszkę się działo podczas mojej nieobecności także jest o czym pisać.
W środę ruszyliśmy klasą na wycieczkę i powiem Wam, że mimo wszystko było naprawdę fajnie. Lecz ja to ja i zawsze muszę znaleźć powód do narzekania. Tym razem był to marsz do ośrodka, który zajął nam półtorej godziny! Nie jestem fanką pieszych wycieczek, wręcz ich nie znoszę! Więc wyobraźcie sobie skalę mojego narzekania. Dodam, że mądra ja założyłam glany. : ) Mimo jakiś klasowych antypatii itp. bawiliśmy się całkiem nieźle. Mieliśmy uroczy plac zabaw i grilla! Poczułam się trochę jak na wycieczce w podstawówce, ale w pozytywnym sensie. :) Wróciliśmy w czwartek, ponieważ zostaliśmy tam na noc. Każdy z nas rano był niezdolny do życia, a ja marzyłam tylko o tym, aby położyć się w swoim łóżku. Nieprzespana noc (no okej, spałam 4 godziny) i zakwasy w nogach sprawiły, że czułam się fatalnie. Ale i tak zaliczam wycieczkę do udanych! W piątek niestety musieliśmy iść do szkoły, ale mamy już w zasadzie luz, więc gdyby nie gorąc jaki zazwyczaj panuje w szkole w lato to byłoby nawet przyjemnie . Po szkole mimo, że byłam kompletnie padnięta (nie odespałam jeszcze środy!) to spotkałam się z Sylwią i udałyśmy się na cudownego shake'a , a potem do biblioteki. W sobotę byłam na rodzinnej imprezie, więc nie ma zbyt wiele do opisywania. Leżałam sobie na hamaczku i czytałam 'Jane Eyre' . Ot, miła sobota : ) W niedzielę leniuchowałam do 17, a potem ruszyłam z Marcelim na zdjęcia! Jestem z nich bardzo zadowolona! Następnie wróciłam na chwilkę do domu i pobiegłam na spotkanie z przyjaciółką. Udałyśmy się na spacer, który uraczył nas bardzo miłą niespodzianką . :)

Dzisiaj w szkole nie dało rady wytrzymać ze względu na duchotę jaka tam panuje.. Nie wiem jak wytrzymam do piątku. Na całe szczęście teraz mogę chodzić sobie do szkoły na 12 bo ważne są tylko próby do poloneza. Polonez! To jakże ważne wydarzenie już w sobotę, a ja nadal nie umiem doskonale chodzić, dygać i obracać się w swoich butach. Nie wiem czy w ostatniej chwili nie zamienię na moje stare, czarne i wygodne 12(cm). Naprawdę boję się, że w 14(cm) mogę się przewrócić, a wtedy nie byłoby mi do śmiechu (chociaż innym tak). Nadal jeszcze nie zdecydowałam jaką fryzurę zamierzam mieć. Waham się pomiędzy różnymi opcjami. Warkocz? Koczek ? (za często noszę!) Rozpuszczone z grzywką i wyprostowane? Może Wy pomożecie? Podsyłajcie fryzurki, w których myślicie, że byłoby dobrze. :)



Wiecie, że dopiero dzisiaj zdałam sobie sprawę, że naprawdę zamykam za sobą jakiś rozdział w życiu? Ba! Nie jakiś tylko ważny! Boję się tych zmian. Nawet nie tyle zmian, co strat.. Na szczęście pewnych rzeczy nigdy się nie straci i to jest strasznie budujące. < 3 Boję się tego, że wszystko może się zmienić z jednej strony na lepsze, ale z drugiej na gorsze. Boję się nowej szkoły, tego, że nie będzie już tak łatwo jak w gimnazjum. I nie mówię wcale o nauce. Przeraża mnie wizja września, października, listopada .. Z drugiej strony jednak się cieszę i jestem bardzo podekscytowana na myśl o liceum, nowych ludziach. Bardzo się cieszę, że pójdę do Warszawy i trochę nie mogę się tego doczekać. Aczkolwiek dzisiaj to strach i smutek biorą górę. Dziwny mam wieczór i humor. Może na pocieszenie jakieś lody ? A może lody i ktoś na pocieszenie? Stanowczo lody i Grant Gustin na pocieszenie!

A wracając do zdjęć.. Outfit może mało letni, ale nasza pogoda ostatnimi czasy również nie była zbyt letnia. Na sobie mam moje ukochane spodenki z ciuchlandu , zwykły biały top, marynarkę z New Looka, której kolor wielbię! No i buty, które prezentowałam w poprzednim poście.
Jako dodatki ? Skromnie. Pierścionek z h&m, bransoletka zakupiona gdzieś nad morzem dwa lata temu i bransoletka od Who, z którą stałam się nierozłączna. ( A bardzo dobrze się wpasowała w zestaw, musicie przyznać :D )


poniedziałek, 11 czerwca 2012

Poloneza czas zacząć!













 Wiem, wiem tydzień minął a ja się tu obijam. Tylko to naprawdę nie jest tak, że się po prostu lenię. Od środy było naprawdę męcząco i nie miałam chwili żeby tu zajrzeć. W środę ognisko także sami rozumiecie :)  Czwartek spędzony rodzinnie. Piątek impreza w klubie także również zrozumcie :) a w sobotę po zaledwie 6 przespanych godzinach do Warszawy na spotkanie z Katarzyną i po kupno sukienki i butów. Sukienka jest cudowna i jestem w niej tak samo zakochana jak w butach. Mam nadzieję, że Wam również się spodoba. Niestety zdjęcia robiłam w domu, gdyż na dworze jest naprawdę zimno, wietrznie i deszczowo. (także ogromne przepraszam za jakość!)

Jak widzicie na zdjęciu mam bransoletkę od Who . Przyszła mi właśnie dzisiaj i nie wytrzymałabym gdybym jej nie pokazała. Moja 'believe' z różowym sznureczkiem jest dokładnie taka jaką sobie wymarzyłam! Pokochałam ją od razu <3 Czemu believe? Bo kocham 'Alicję w Krainie Czarów'  za to jaką wiarą mnie przepełnia i uczy żeby wierzyć w rzeczy niemożliwe. Także 'believe' aby codziennie pamiętać o tym, żeby wierzyć w siebie, marzenia i rzeczy niemożliwe. Naprawdę zachęcam do zakupu, ponieważ mają świetne bransoletki. Fajne jest to, że można samemu wybrać sobie napis, ponieważ bransoletka staje się przez to bardzo osobista i przypomina nam o jakimś ważnym wydarzeniu, osobie itp.  :) Jestem 3 razy na TAK!

W środę wyjeżdżam na dwudniową wycieczkę z klasą także pojawię się tutaj w piątek z jakimiś zdjęciami :)


Założyłam fanpage na facebooku(TUTAJ), ale jest tak mało lajków i zainteresowanych, że aż mi smutno.
Gdzieście się na tym fejsie podziali? Zasmuciliście mnie okropnie..

Ostatnimi czasy nawiązałam kontakt z blogerką, która ma zamiar iść do tej samej szkoły co ja. Szczerze mówiąc kiedyś byłam negatywnie nastawiona do zawierania znajomości przez internet, ale dzisiaj moje podejście totalnie się zmieniło. Ogromnie się cieszę, że Klaudia do mnie napisała, ponieważ jest świetną dziewczyna i prowadzi naprawdę fajnego bloga na którego Was serdecznie zapraszam!
A TUTAJ BLOG.
Będę się bardzo cieszyła jeżeli trafimy do tej samej szkoły. Co dwie blogerki w szkole to nie jedna :))

Was zostawiam ze zdjęciami, a ja lecę opracowywać lekcję na j.polski!

Bonne journee <3





                                                     

Sukienka - Bershka
Buty- New Look
Bransoletka - Who

wtorek, 5 czerwca 2012

Don't rain on my parade!













 

                                                           Ja - rybcia :)

Ważna wiadomość!
Założyłam fan page na facebooku! Także lajkujemy, lajkujemy! <3 Założone dla Was, także wesprzyjcie mnie w tym :)

FAN PAGE


Obiecałam, że pokażę swoje nowe cudeńko i dotrzymałam słowa! W koszuli jestem zakochana na maksa . <3 Jest taka jaką dokładnie chciałam, tylko muszę przyznać , że strasznie się gniecie. Stałam się ogromną fanką transparentnych koszul i poluję na kolejne. Marzy mi się jeszcze czarna na długi rękaw i miętowa lub łososiowa. A Wy jesteście fankami takich koszul?
Oczywiście jak to ja, musiałam podkraść coś tacie. Tym razem jest to zegarek. Uważam, że jest naprawdę ładny i bardziej pasuje mi niż jemu. Z rurkami ze stradivariusa jakoś ostatnio nie mogę się rozstać, ale nie moja wina, że pasują mi prawie do wszystkiego(zresztą wydaje mi się, że wyglądam w nich jakoś szczuplej niż w innych spodniach :D )


Muszę się Wam pochwalić, ponieważ wygrałam ostatnio dwa konkursy! Ja to mam farta. Właśnie dzisiaj przyszła mi torba od Faustyny i Pauliny z lovefashion-our-imagination . Jestem strasznie zadowolona. Torba jest piękna, a przesyłka przyszła naprawdę bardzo szybko. Czekam teraz na lakier i błyszczyk z Avonu, który wygrałam w innym konkursie. Wy natomiast oczekujcie stylizacji z wygraną torbą! :)

Czy Wy również tak macie, że w dni wolne od szkoły nie możecie sobie pożytecznie rozplanować czasu? Ja mam teraz tydzień wolnego, ponieważ moja klasa jest na wycieczce i w zasadzie to jakoś nie mogę się zebrać ani do sprzątania, ani do nauki francuskiego. Śpię do 12 i się totalnie obijam. Ale przynajmniej nadrobiłam oglądanie seriali (Glee!).
No i nareszcie mam czas na czytanie! Jak widzicie na zdjęciach obecnie czytam 'Wichrowe Wzgórza'. Jakieś recenzje od Was? Bo mi bardzo się podoba, mimo tego, że dopiero zaczęłam.



Zostawiam Was w ten dość chłodny wieczór z najlepszym coverem 'Somebody that I used to know'(osobiście uważam, że jest nawet lepszy niż orginał) .
Glee-Somebody that I used to know





piątek, 1 czerwca 2012

windy day














Dzisiaj niestety pogoda nas nie rozpieszcza. U mnie tylko 14 stopni, bardzo wietrznie i deszczowo. Także trzeba było się ciepło ubrać! Mimo iż na sobie miałam swoją ukochaną koszulę w kratkę i marynarkę to zmarzłam! Stwierdziłam iż w samej koszuli i marynarce byłoby za elegancko także postanowiłam przełamać tą elegancję skate czapką z Cubusa. Mi takie połączenie się bardzo spodobało, a Wam? :))
Z okazji dnia dziecka byliśmy z klasą w McDonaldzie . Cóż nic nadzwyczajnego, ale zawsze wolne od szkoły. A jakie dalsze plany na dzisiejszy dzień ? Wygrzewam się w domku z ciepłą herbatą i truskawkami. Rodzice obiecali zabrać mnie na basen jak tylko się ociepli w ramach prezentu na dzień dziecka. Dostałam też pieniądze, za które kupiłam sobie cudowną przezroczystą koszulę w H&M! Jak tylko się ociepli to od razu Wam ją pokażę!Jestem nią zachwycona i nie mogę się doczekać aby ją pokazać. :)

A Wy jakie macie plany na dzisiaj? Zoo, kino ?:D

Obejrzałam wczoraj naprawdę cudowny francuski film - "Dziewczyna na moście" . Jestem nim zachwycona i nie mogę przestać o nim myśleć. Cudowna Vanessa Paradise, piękne ujęcia i muzyka. Tym, którzy go nie widzieli szczerze polecam! Zajął 3 miejsce w moim rankingu najlepszych filmów, a do tej pory miejsce trzecie miało "Śniadanie u Tiffany'ego" . (1 miejsce mają "Rzymskie wakacje", a drugie "Pan od muzyki")




Zostawiam Was z Vanessą w ten jesienny dzień, a sama idę kończyć czytać Hemingwaya :)

Bonne journee <3

P.S
Co myślicie o tym abym stworzyła fan page bloga na facebooku ? Chcielibyście ?

niedziela, 27 maja 2012

misja wakacje














Witam! Już na wstępie przeproszę za to ogromne zaniedbanie z mojej strony. Jest mi naprawdę przykro, ale musiałam poprawić oceny. :) Teraz obiecuję poprawę i przynajmniej 2 posty w tygodniu. Nie zawiodę! Wiedzcie jednak, że naprawdę tęskniłam i już tylko wyczekiwałam aby znowu coś dodać. Także nie macie pojęcia jak się cieszę , że wracam do regularnego blogowania :) Mam nadzieje, że nie zapomnieliście o mnie!
Wakacje zbliżają się już wielkimi krokami, tak więc dzisiejszy outfit typowo wakacyjny . Spódniczka jest  w zasadzie sukienką, ale jest na tyle zmyślnie połączona , że można z niej zrobić spódniczkę.(osobiście wolę to wydanie). Rzymianki są chyba moim ulubionym obuwiem letnim. Wygodne, ładne, czego chcieć więcej? Chociaż w tym roku rozglądam się za jakimiś koturnami. ; > Lato,lato,lato. Jaki plan ? Jadę na obóz , mam zamieram odpoczywać i nadrabiać zaległości w czytaniu, ale myślałam również o jakiejś pracy. Tylko jak na razie nie wiem co konkretnie i gdzie szukać przede wszystkim. A Wy jakie macie plany?

W szkole w sumie nie najgorzej . Oceny prawie poprawione, teraz tylko niecierpliwie czekam na wyniki testów. Obliczyliśmy, z przyjaciółmi, że zostało nam tylko 12 dni chodzenia do szkoły! (zielona szkoła + wycieczka + polonez) 12 dni w szkole i mam wakacje! <3 Boże, życie jest piękne.

W poprzednich postach wspominałam o moim reportażu na konkurs..niektórzy będą pewnie ciekawi co z nim. Otóż niestety nic. Ze względu na brak inspiracji i mało osób chętnych do rozmowy nie napisałam go. No cóż, tak najwidoczniej miało być.



22 czerwca mam bal gimnazjalny i nadal nie mogę się zdecydować co do koncepcji sukienki. Mam dwa pomysły i oba wydają mi się tak dobre, że nie wiem, który wybrać. Jesteście za czarną, asymetryczną, zwiewną sukienką czy za klasyczną z kołnierzykiem z Zary (TUTAJ)
.?Problem z asymetryczną jest taki, że nie wiem gdzie ją znaleźć. Szukałam i szukałam, ale nie ma nigdzie takiej, która by mnie zauroczyła. :<

Ja niestety muszę uciekać do nauki, ale mam nadzieje, że chociaż Wy korzystacie z tej przeuroczej niedzieli. :))

Bonne journee ! <3


P.S
Na blogu memyselfandmycloset jest genialne rozdanie! Zapraszam do brania udziału :) / On the blog memyselfandmycloset it's a really fantastic giveaway!

P.S 2
Biorę udział w konkursie na blogu http://disturbed-style.blogspot.com
i Was również zachęcam. :) Do wygrania sukienka, 50$ do wydania w sklepie ROMWE i jeden secret gift. Myślę, że naprawdę warto! Konkurs TUTAJ

poniedziałek, 14 maja 2012

myśląc o szczęściu, które podobno gdzieś tu jest



 Jestem tutaj dosłownie na 5 minut Kochani! Przepraszam Was z całego serducha za to zaniedbywanie, ale zrozumcie - poprawy :) (bądźcie dumni, dostałam dzisiaj pierwszą w mojej karierze naukowej 6 z ruskiego!)

Wracając z zajęć teatralnych udało mi się zrobić parę zdjęć dla Was. Wiem, wiem jakością to one nie grzeszą, ale nie mam obecnie swojego aparatu. W weekend postaram się nadrobić zaległości - będzie nowy post i lepsze jakościowo zdjęcia. Natomiast dzisiaj bardzo normalnie, codziennie i szkolnie. Na sobie mam sweter z Terranovy, marynarke z C&A, spodnie z H&M'u, komin z Reserved, buty ze Stepu i torbę z New Look'a. Myślę, że i taka wersja mnie Wam się spodoba :)

Mam nadzieję, że chociaż u Was wiosennie i spokojnie , czyli tak jak być powinno. U mnie niestety pogoda płata figle, a o spokoju mogę pomarzyć!

Obiecuję być tu częściej od weekendu, a teraz pilna Ania idzie się uczyć chemii!

Wy też chcecie już wakacje? Bo ja tylko do nich odliczam..







Bonne soiree ! <3